Zmuszać czy nie zmuszać? Oto jest pytanie

0

Pewnego pięknego lipcowego dnia przyszedł do nas Szymek i oznajmił, że chce chodzić na basen.
„No i super” – pomyślałam. Będzie ratował matkę jak będzie się topiła!

Tak na poważnie to nie trzeba mnie ratować. Ale jakby mu się znudziło miałam przygotowany właśnie taki argument. „Nooo co Ty Szym, a to będzie ze mną pływał?! Kto mnie uratuje w razie potrzeby?!”, miałam mówić. Wiedziałam jaką szkołę do nauki wybrać. Wiadomo, Rescue Planet. Slipy kąpielowe – są, wypasiony ręcznik – jest, klapeczki – są. Gotowi na misję basen.

I wodna przygoda trwała dwa miesiące. Tak mniej więcej. To jednak nie było to. Spróbował i stwierdził,
że pływakiem nie zostanie. Okej, szanuję. Wypisaliśmy. I tu się zaczęło.

Może powinniśmy jeszcze chwilę pochodzić i postarać się przekonać Groszka do basenu?

Może powinniśmy kazać mu i nie dać za wygraną?

Może powinniśmy powiedzieć mu „masz cztery lata, nie wiesz jeszcze sam czego chcesz”?

Może to może tamto.

A co jak za rok znów powie, że chce na basen? A no spoko. Zapiszemy kolejny raz. Może wtedy będzie ten moment w którym jednak postanowi zostać zawodową rybą.

https://pixabay.com/pl/fot.

Jedyne co pozostaje bez zmian jeżeli chodzi o zajęcia dodatkowe to gra na instrumencie. Tu dla takiego malucha trudno znaleźć szkołę czy nauczyciela, który zamiast rytmiki zaprzyjaźni go z instrumentem….
Nie, nie nauczy grać etiud, kompozycji Chopina czy Bacha. Po prostu dwa razy w miesiącu weźmie dziecko
i opowie ciekawie o pianinie, gitarze czy skrzypcach i pobrzdąka. Tak, aby po kilku latach miło wspominał początki gry i nie stwierdził, że to była katorga.

Ale szukamy. Sami dając jednocześnie dzieciom dostęp do wszystkich instrumentów (flet i trójkąt to ZŁO!), chodząc na koncerty. Tym sposobem codziennie mamy występy i siedzimy w pierwszym rzędzie.

Jestem za zajęciami dodatkowymi, ale z umiarem, bez zmuszania i tylko wtedy, jeżeli dziecko chce. A jak jest u Was? Wasze dzieci chodzą na jakieś zajęcia dodatkowe?

I w ramach ciekawostki, taką „rozpiskę” znalazłam na stronie Polki.pl

Wpływ zajęć dodatkowych na rozwój dziecka

Zajęcia artystyczne:

  • Gra na instrumencie – ćwiczy pamięć oraz zdolności poznawcze, uwrażliwia na muzykę, kształtuje wyobraźnię, stymuluje rozwój mózgu.
  • Plastyka i technika – rozwija umiejętności manualne oraz koordynację wzrokowo-ruchową, kształtuje poczucie estetyki i wrażliwość na sztukę.
  • Teatr – uczy empatii oraz wcielania się w różne role, ćwiczy pamięć oraz poprawną wymowę i dykcję.

Zajęcia edukacyjne:

  • Języki obce – wpływają na ogólny rozwój, kształtują umiejętności koncentracji i pamięci. Dodatkowo maluch poznaje obce kultury, uczy się tolerancji.

Zajęcia sportowe:

  • Pływanie – rozwija wszystkie grupy mięśni, redukuje wady postawy, odpręża i relaksuje.
  • Tenis – ma korzystny wpływ na rozwój fizyczny, motoryczny i intelektualny dziecka, jest to sport
    z tradycją, który kształtuje w maluchu kulturę osobistą.
  • Sztuki walki – dbają o ogólną sprawność, uczą samodyscypliny i kontroli, zwiększają pewność siebie.
  • Gry zespołowe – uczą współpracy w zespole, odpowiedzialności oraz zdrowej rywalizacji, rozwijają sprawność fizyczną, mają korzystny wpływ na koordynację wzrokowo-ruchową.

About author

Karolina Jaskólska

Mama cudownego syna i cudownej córki, którzy są dla mnie całym światem. Z zawodu dziennikarka z wykształcenia medioznawczyni. Żeby oddychać potrzebuję: najbliższych sobie osób, marzeń (które powoli spełniam), celu (który łączy się ze spełnieniem marzeń) i czystego powietrza (którego coraz mniej…) Życzę sobie i czytelnikom przyjemnego spędzania czasu. Mam nadzieję, że nie raz się spotkamy wirtualnie bądź w rzeczywistości.

Nie mogąc dogadać się z wiatrem

Od jakiegoś czasu mam wielką ochotę na puszczenie w niebo latawca. Brzmi śmiesznie, ale serio. Od kiedy Groszek kupił takowy (jako element prezentu) siostrze na ...