Papugarnia

2

Lato w tym roku nas nie rozpieszcza. A ostatnie dni już zupełnie. Zamiast słońca jest pochmurno i szaro-buro. Postanowiliśmy zatem poszukać lata, kolorów i egzotyki. Tak ku rozweseleniu i przegonieniu chmur

Nie zajęło nam to długo. Spakowaliśmy najpotrzebniejsze rzeczy i czym prędzej władowaliśmy się do samochodu. Jedziemy do Papugarni! Nie jest to wycieczka czasochłonna, że tak napiszę, bowiem papużki mieszkają w Stargardzie – kiedyś szczecińskim. Jeżeli będziecie chcieli odwiedzić to miejsce, kierujcie się w stronę dworca kolejowego. Na końcu ulicy, na rogu na pewno zauważycie ptasie zoo.

IMG_20160819_222515

IMG_20160816_131707

Dojechaliśmy, weszliśmy i…. multum barw, papużkowy śpiew, śmiechy i zachwyty. Na tym, jakby nie było małym ptasim skupisku poziom radości sięgał zenitu. Mały minus, ale to bardziej w moim wykonaniu…na podłodze znajdują się wióry, nie ubierajcie (jak ja) sandałów. Chyba że lubicie czuć resztki jedzenia dla ptaków na stopach. Chyba nie tylko my poszukiwaliśmy kawałka egzotyki, bo ludzi było sporo. Fakt – wolna niedziela.

IMG_20160816_131218

IMG_20160814_143208Scenka przedstawia moment tłumaczenia młodszej siostrze jak należy karmić papugi

Nie lada atrakcją jest możliwość karmienia papug. W kasie kupuje się pokarm, który potem może służyć jako zachęta do zaproszenia ptaka na ramie. A trzeba przyznać, że te kolorowe stworzonka są tak samo ciekawe nas, ludzi jak my ich. Groszek upodobał sobie szczególnie zielonego jegomościa. Ten jednak był chyba na przerwie w dostawie jedzenia, bo nie był nami zainteresowany. Po kilku próbach poszukaliśmy innych obiektów westchnień. A nie było łatwo, bo papugi są przepiękne, kolorowe i przyciągające uwagę dzieci. A jak do tego siądą na ramieniu taty, mamy a nawet pociechy – szał!

IMG_20160816_131332

IMG_20160814_143340

IMG_20160819_092825

Nie ukrywam mieliśmy jeden mały problem. Nasze maluchy nie chciały wyjść z Papugarni. Tak im się spodobało, że musieliśmy sposobem zmierzać ku wyjściu. Na szczęście, można kupić drewniane papugi do malowania, genialna pamiątka. To jeden z elementów przekupstwa dzieci. Drugi to kredki i kolorowanki z ptakami wystawione na stołach przy kasie. Tu spędziliśmy kolejne kilkadziesiąt minut. Nie było źle – był automat z kawą. A radość dzieci rekompensowała wszystko. Cudownie spędzony czas z rodziną!

IMG_20160814_141351

I tu mała niespodzianka!

Jeżeli chcecie przekonać się czy papugi zrobią na Was podobne wrażenie, zapraszam do udziału w konkursie. Do wygrania rodzinna wejściówka do Papugarni.

Zasady proste jak budowa cepa!

Regulamin konkursu:

  • Będzie nam niezmiernie milo jak polubisz FB Małe i duże dziecięce podróże oraz Papugarnia

  • Jak możesz, zostaw pod wpisem dotyczącym konkursu komentarz, w którym zaprosisz do zabawy dwie osoby, oraz napiszesz z kim (dziecko, ale nie musi być Twoje) chciałabyś/chciałbyś iść odwiedzić papugi. Ważne, żebyście poszli razem i zrobili choć jedno zdjęcie, którym się z nami podzielicie 😉

  • Zachwyciłabym się jakbyś udostępniła/udostępnił informację na swoim profilu

  • Jeżeli nie masz FB, zostaw komentarz, w którym zaprosisz dwie osoby i podasz imię dziecka (jak wyżej) pod tym tekstem

  • No i milo mi będzie jak szepniesz czasem komuś o mojej stronie

  • Udział w konkursie może wziąć każdy

FB NIE JEST ORGANIZATOREM ZABAWY! Konkurs nie jest w żaden sposób związany,ani sponsorowany ani przeprowadzany przez serwis Facebook .
Nagrody nie można wymienić na inne ani na ekwiwalent pieniężny.
Facebook nie ponosi również odpowiedzialności za przebieg konkursu
Konkurs nie podlega Ustawie z dn. 29 lipca 1992 o grach i zakładach wzajemnych (Dz.U. 1992 nr 68 poz. 341) wysyłka tylko na terenie PL

KONKURS TRWA OD 25.08.2016 DO 07.09.2016 LOSOWANIE ODBĘDZIE SIĘ 08.09.2016

 

 

About author

Karolina Jaskólska

Jestem młodą mamą, choć znam młodsze. Zostałam nią w wieku 26 lat, ale jako że starość zaczyna się po 99. roku życia mogę się za młodą mamę uważać. Mam cudownego syna i córkę, którzy są dla mnie całym światem. Z zawodu dziennikarka z wykształcenia medioznawczyni. Bardzo lubię to co robię, więc trudno całkowicie zerwać z pracą. Staram się jak tylko mogę chociażby ‘coś skrobnąć’. Żeby oddychać potrzebuję: najbliższych sobie osób, marzeń (które powoli spełniam), celu (który łączy się ze spełnieniem marzeń) i czystego powietrza (którego coraz mniej…) Życzę sobie i czytelnikom przyjemnego spędzania czasu. Mam nadzieję, że nie raz się spotkamy wirtualnie bądź w rzeczywistości.

2 comments

Post a new comment

Z miłości do lasu

Śmiało można powiedzieć, że jego rodzina była pierwszą, która zamieszkała na szczecińskim osiedlu Słonecznym. O swoim ukochanym miejscu – szczecińskiej Puszczy Bukowej, mówi z taką ...