Ogniska czar

0
Ognisko kojarzy się z ciepłem, zapachem palonego drewna, spotkaniami, przygodą, siedzeniem pod gwiazdami…..oj mogę tak długo. Watra to jedno z moich ulubionych wspomnień z dzieciństwa. Chęć do tego typu atrakcji pozostała do dziś. Nie dziwi więc fakt, że wraz z moimi skarbami korzystamy z każdej nadarzającej się okazji do spędzania czasu w ten sposób.
 
 

Pierwsze ognisko mojej Pszczółki! Do wzięcia trzy razy więcej rzeczy, ale to nic – warto! Zabawki – są, pieluchy – są, jedzenie – jest. Prócz standardowego prowiantu dla rodziców, czyli bułek i kiełbas, w termosie-walizeczce zabraliśmy kotlecika dla starszaka. Dodatkowo warzywa, oczywiście ziemniaki (z ogniska, z masełkiem, szczypta soli….mniam!).

 
Na miejsce wybraliśmy Polanę Słoneczną, znajdującą się przy jeziorze Szmaragdowym (Szczecin Zdroje) w Puszczy Bukowej. Dlaczego jezioro ma taką nazwę? Z racji koloru, który jest efektem węglanu wapnia. Kiedyś była tu kopalnia kredy. Została ona zalana wodą wybijającą z jednej ze ścian (podobno 15 sierpnia 1924 roku). Kusząca dla nurków może być informacja, że na dnie jeziora wciąż znajdują się pozostałości górniczych maszyn i urządzeń.
 
Istnieje legenda:
 
Już od chwili uruchomienia pierwszych kopalń w okolicy, na początku XIV w., grasował w nich chciwy i złośliwy duch zwany Skarbkiem. Przez tak długi czas nagromadził on ogromne bogactwa, które ukrył pod ziemią. Schowek znajdował się właśnie u podnóża płd. urwiska. Gdy kilof górnika odsłonił owe bogactwa, Skarbek zalał wszystko wodą.
(Z: leksykon Puszczy Bukowej)
 
Prócz wodnej atrakcji jest jeszcze mostek nad brzegiem jeziora. To pozostałość torowiska kolejki wywożącej urobek kopalniany. No i punkt widokowy z którego podziwiać można panoramę miasta. Dodatkowo stara baza strażacka wraz z podziemnym systemem korytarzy.
 
Znane są również podziemia z (podobno) lat trzydziestych. Istnieje prawdopodobieństwo, iż podczas wojny był to jeden z punktów dowodzenia.
 
My, jak wspomniałam bawiliśmy się przy ognisku na Polanie Słonecznej. Mieści się ona przy wzgórzu, na którym stała wieża Baresel. Obok jest Polana Widok, z poniemieckim bunkrem i tarasem widokowym, z którego rozpościera się panorama od Pomorzan aż po Załom.
 
Przy jeziorze znaleźć możemy jeszcze bramę na ul. Grabowej, a za nią ruiny pałacu Toepfferów z 1906 roku, „grotę Goeringa”, pozostałości po cementowni, pomniki, wiadukty kolejki fabrycznej oraz tunele.
 
Zdjęcia i historię miejsca można poznać czytając http://www.bukowa.szczecin.pl/miejsca/-jeziora/-jezioro-szmaragdowe.html.
 
Rodziców może przerażać nie tylko ilość rzeczy do zabrania, ale również brak toalety czy ogólnie mówiąc – robaczki. No, my nie narzekamy. Pieluszki łatwo przebrać na kocu czy w wózku, a brud…. jak to mówią „dzieci dzielą się na czyste i szczęśliwe”. A co robić z pociechą w lesie, żeby sprawiało to radość i nam i im? Przedstawiam pokrótce kilka propozycji znalezionych w niezastąpionej biblioteczce mojego taty. Dokładnie kilka zabaw spisanych na podstawie książki Heike Baum „Zabawy w lesie”:
 
No, tu musiałam trochę aluzyjnie do tego:
 
 
Polecam Panoramę 7! 😉
 
Drzewo, mój przyjaciel
 
Opiekun prosi dzieci by wybrały sobie drzewo, które szczególnie im się podoba. Będzie to teraz ich przyjaciel, któremu mogą o wszystkim opowiedzieć. Poznają drzewo dzięki wszystkim zmysłom. Jeśli dziecko chce może przewiązać wstążkę na drzewie, aby wszyscy wiedzieli, że to akurat jest wybrane.
 
Pająki łapią muchy
 
Potrzebny jest długi sznurek.
 
Wykonujemy pajęczą sieć z nitki, która jest przynajmniej dziesięć razy dłuższa niż sam pająk, czyli dziecko. Ma to być koło. Można wykorzystać również liście oraz patyki aby zaznaczyć granice sieci. Do środka wchodzą dwie osoby – będą muchami. Trzecia osoba będzie pajączkiem, który próbuje je złapać. Wszyscy troje mogą poruszać się tylko wewnątrz koła i chodzić po sznurku. Jeżeli pająkowi udało się złapać muchy zamieniamy się rolami.
 
Krasnale
 
Opowiadamy dziecku historię o krasnalach, które mieszkają w lesie i bardzo chcą mieć prawdziwy domek aby nie mieszkać już w drzewach. Gdy już pociecha jej wysłucha, ma poszukać odpowiedniego miejsca dla stworzonka. Zbierają kamienie, patyczki, liście itd. i mają zbudować dla krasnala mieszkanko. 
 
Wszystko jest takie duże
 
Potrzebne jest szkło powiększające.
 
Dziecko podpatruje świat przyrody. Dzięki lupie sprawdza jak wyglądają listki, w powiększeniu spoglądają na robaczki itd. Przy tej okazji można opowiedzieć dziecku co nieco o tym co widzimy.
 
Różne struktury
 
Potrzebujemy kartki papieru oraz kredek bądź ołówków.
 
Dziecko odbija na papierze różne struktury. W tym celu pod kartkę wkładamy przykładowo igły świerkowe, korę drzewa czy liść. W prawo-lewo, lewo-prawo pocierając ołówkiem o kartkę i powstaje nam kolorowe lub czarne tło z odbitą strukturą leśnego skarbu.
 
Myszy zbierają wszystko
 
Dziecko to myszka, która robi zapasy na zimę. Rodzic siada na środku i „zarządza” czego jeszcze potrzeba. Na początku można prosić o przyniesienie liści, kasztanów, żołędzi, kamieni. Potem możemy pozwolić pognać dziecięcej wyobraźni i poprosić o szczoteczki do zębów dla myszki, kołderki, talerzyków itp.
 
Do mysiej dziurki

 

Robimy małe koło na ziemi z liści czy kamieni. Zbieramy jakąś rzecz, którą będziemy wrzucać do koła, tak aby się z niego nie wytoczyło. Można rzucać na punkty.

No i koniecznie muszę dodać, iż nasze ognisko nie udałoby się bez najlepszych na świecie cioć i wujków! Dziękujemy Wam za zabawę, siłę włożoną w pogoń za piłką i naszym Groszkiem, wożenie Pszczoły w powozie i ogólnie za wszystko!

About author

No comments

Poczuj się jak Kim Kardashian

  Po spotkaniu Matki na Dzikim Zachodzie miałam przyjemność testować krem marki Mama Mio The Tummy Rub Butter. Nie będę ukrywała dwóch rzeczy. Po pierwsze ...