Dzień Babci i Dziadka

0

To bardzo ważny dzień! Dzień mojego idola i idolki, moich autorytetów, przyjaciół, osób bez których nie dałabym sobie rady. Co ważne, bez których nie byłabym tym kim jestem. Ba, w ogóle by mnie nie było!

Mowa rzecz jasna o babci i dziadku. Mamy to szczęście, że nasze dzieci mają dwie babunie, dwóch dziadziusiów, cztery prababcie i dwóch pradziadków. I śmiało mogę powiedzieć, a raczej napisać, że gdyby nie Oni, nie wróciłabym do pracy, nie byłabym taka zmotywowana do działania, była bym bardziej zmęczona, samotna, a moje dzieci nie doznałyby takiej ogromnej miłości. Bo to inna miłość niż ta rodzicielska. To taka, niepowtarzalna, którą mogą przekazać tylko dziadkowie (w rozumieniu babcia i dziadek). Jak to kiedyś powiedzieli mi moi rodzice: „zapamiętaj sobie córka, że rodzice są od wychowania, a dziadkowie od rozpieszczania”. Bam! Sprawdza się. Skubani słowni są!

Za całą pomoc i serce jestem im wdzięczna codziennie – mam taka cichą nadzieję, że Oni to widzą. Dziękuję im za to w każdym możliwym momencie. Dlatego nadchodzące święto jest idealną chwilą na świętowanie. Wtedy to Oni są jak król i królowa, najważniejsi – 21 i 22.01 to ich dzień!

Tak w ramach ciekawostki przeczytajcie artykuł „Jak i kiedy obchodzony jest Dzień Babci i Dziadka na świecie?”

Bo w Polsce Dzień babci jest stosunkowo młody. Pomysł pojawił się w 1964 roku w tygodniku „Kobieta i Życie”. Rok później idee podłapał „Express Poznański”. Dwa lata później „Express Wieczorny” ogłosił 21.01 dniem babci.

Dzień dziadka przywędrował do nas prawdopodobnie z USA w latach osiemdziesiątych XX wieku. W Ameryce istnieje jako Narodowy Dzień Dziadków (święto babć i dziadków).

 

Postanowiłam stworzyć subiektywną, krótką listę propozycji prezentowych dla tych wspaniałych ludzi. Będzie kilka odsłon – w osobnych tekstach. Zapraszam, może kogoś zainspiruje!

 

Dziś część pierwsza – Książka wspomnień

Jestem sentymentalna. Lubię czasem wracać myślami w przeszłość, wspominać różne wydarzenia. Wiele dla mnie znaczą pamiątki z dzieciństwa, podróży, ważnych momentów. Moi rodzice założyli mi po moim urodzeniu książkę, w której wspominali momenty z mojego życia. Wzrost, wagę, pierwsze słowo, zachowali rysunki, powiedzonka, chwile, które uznali za cenne. Zaglądając teraz do takiej lektury, wzruszam się niemiłosiernie. Uczę się dodatkowo siebie, obserwuję jaka byłam i co ciekawe zauważam, ze moje dzieci robią tak jak mamuśka jak była w ich wieku. Groszek i Pszczoła też mają takie książki. Grzecznie, skrupulatnie wypełniamy dzienniki naszych dzieci. Będą miały piękna pamiątkę!

A gdyby tak poprosić dziadków i babcie o spisanie wspomnień? Tak żeby nie zniknęły, nie zostały utracone. Ich ważne chwile od dzieciństwa do teraz. Idąc tym tokiem myślenia postanowiłam znaleźć książkę podobną do tej moich maluchów. Ku mojej radości znalazłam w zaprzyjaźnionym AŻ Studio AŻ booki!!

2gallery_13_midi 3gallery_13_midi

 

Czytam w opisie:

Ocalenie wspomnień naszych dziadków, historii ich życia, a nawet charakteru ich pisma będzie nie tylko przyjemnością dla obu stron, ale także spełnieniem pewnej ludzkiej powinności: pamięci o swoich najbliższych. Pomogą w tym szereg starannie dobranych pytań oraz miejsca na zdjęcia. System oprawy skręcanej w AŻ book’ach jest tak zaprojektowany, żeby z łatwością można było wyjmować/dodawać dodatkowe strony tam gdzie jest taka potrzeba. Jest to świetny prezent od wnucząt dla dziadków, a potem od dziadków dla wnucząt.

 

 

 

 

 

No i jak tu nie przycupnąć na chwilę i nie pomyśleć nad zakupem takiego cuda w prezencie. Myślę, że byłby to niesamowity podarek i dla dziadków i dla wnucząt.

Dodatkowo AŻ Studio zapowiedziało, że na hasło DZIECIĘCA PODRÓŻ dostaniecie rabat 10% oraz darmową wysyłkę

Także taka oto propozycje numer #1 !

2gallery_19_midi

2gallery_25_midi

3gallery_18_midi

3gallery_20_midi

 

 

About author

Karolina Jaskólska

Jestem młodą mamą, choć znam młodsze. Zostałam nią w wieku 26 lat, ale jako że starość zaczyna się po 99. roku życia mogę się za młodą mamę uważać. Mam cudownego syna i córkę, którzy są dla mnie całym światem. Z zawodu dziennikarka z wykształcenia medioznawczyni. Bardzo lubię to co robię, więc trudno całkowicie zerwać z pracą. Staram się jak tylko mogę chociażby ‘coś skrobnąć’. Żeby oddychać potrzebuję: najbliższych sobie osób, marzeń (które powoli spełniam), celu (który łączy się ze spełnieniem marzeń) i czystego powietrza (którego coraz mniej…) Życzę sobie i czytelnikom przyjemnego spędzania czasu. Mam nadzieję, że nie raz się spotkamy wirtualnie bądź w rzeczywistości.

No comments

Komu w drogę, temu … pasy!

Można pisać o podróżach, wycieczkach, przygodach… lecz trzeba na nie trafić – dojechać. My podróżujemy nie tylko wszelaką komunikacją publiczną. Korzystamy również z usług naszego ...